My fanfiction and other random ramblings

my thoughts on how to write (or not)

[PL] Dzień z życia studenta oxenfurckiego

leave a comment »

Obudził go potężny ból głowy, którego nijak nie dało się zignorować. Po chwili rozważań doszedł do wniosku, że głowy jednak nie da sie odkręcić, więc powrót w słodki sen nie wchodzi w grę. Uniósł się trochę, przypłacając to bohaterstwo zawrotami głowy i nagłym zamgleniem wzroku. Kiedy już zaczął widzieć wyraźnie, jednym z pierwszych widoków jakie ujrzał było nagie, krągłe ramię, wystające spod przykrycia, którym i on był otulony przed chwilą. Ramię przywodzące na myśl jakieś słodkie chwile (wiadomo, nieładnej czy drętwej by sobie nie brał), poprzedni wieczór, mocno zakrapiany winem (pewnie, na trzeźwo dawno nie szedł spać).
Moment, moment… Jak ona może mieć na imię… Nie, Darya nie, ona poleciała na tego, no… A, mieszkał przy porcie. Straszny smród. Nie, nie ona. Annika. Nie, Annika wróciła do domu w zeszłym miesiącu, jak ją znaleźli w bibliotece, palącą tytoń. Ohydny zwyczaj.
Ziewnął.
Marijka. Pewnie Marijka. Ale Marijka sie do mnie nie odzywa, z powodu Anniki… Ech…
Podrapał się po karku, patrząc na chmurę czarnych włosów, która kryła poduszkę.
Ha! Julietta! Na pewno Julietta! Julietta ma takie sliczne czarne loki… Ale nie, ta tu nie ma loków. Echhhh… Annabel? Josika? Alia? Nora…? Nie, Nora nie, Nora w życiu nie poszłaby do łóżka z pijanym… Erm… Kto może to być…?
Usiadł na posłaniu, wpatrując się w okno. Nagle jego wzrok zahaczył o lutnie stojące pod oknem. Uf. Dwie lutnie. Czyli przynajmniej ktoś z naszego wydziału… Ale jeżeli nie mogę sobie jej przypomnieć, to pewnie jakaś pierwszoroczna, i teraz będzie się za mną pętać całymi dniami… Nie, na wszystkie muzy, to straszne. Nigdy, pamiętaj, Lik, nigdy nie zadawaj się z panienkami z pierwszego roku… One są takie sentymentalne i romantyczne!
Przełknął i ostrożnie szturchnął nagie ramię.
– Lik, ty głupku! Miałeś mnie obudzić ze świtem! – burknął Josan, pocierając zarośniętą szczękę. – Ale nie wierzyłem w to, bo tak żeśmy wczoraj popili, że usnąłeś jak się tu tylko wywlekliśmy i chrapałeś jak krowa. No i czego się tak na mnie gapisz…?

Advertisements

Written by Srebrna

2014/06/23 at 03:43

Posted in MUD/RPG

Tagged with , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: